Witajcie. Dziś mało przyjemny post, ale muszę go napisać...
Bloguję od niedawna i w tym krótkim czasie doświadczyłam od Was samych cudownych rzeczy, pokazaliście mi, że prawdziwie ludzkie uczucia i odruchy żyją w wirtualnym świecie, że na nowo poznane osoby, z którymi "widujemy" się w sieci można liczyć w każdej sytuacji, a zwłaszcza w tych najtrudniejszych... Tyle ile od Was doznałam w tak krótkim czasie ciepła, serca, dobroci i takiej zwykłej serdeczności oraz bezinteresownej pomocy, gdzie w zamian nie oczekujecie zupełnie nic - chyba przez całe swoje życie nie doznałam... Dziękuję!!!
Ale ostatnio trafiłam na bloga
McDulki, gdzie przeczytałam o bardzo przykrej sprawie, która nie mieści mi się w głowie!!!
Nie będę rozpisywać się na ten temat, proszę wejdźcie na bloga
McDulki i przeczytajcie jej przykrego posta... Współczuję dziewczynie i wszystkim innym, które padły ofiarami nieuczciwej blogerki - a jest nią osoba pisząca pod pseudonimem
Cohenna - osoba, która do niedawna była Projektantką
Szuflady (odkąd jej nieuczciwość wyszła na jaw i została starannie sprawdzona i udowodniona Cohenna opuściła grono Projektantek Szuflady)
Nie mogę pojąć, jak można wystawiać cudze prace pod swoim nazwiskiem?! Ktoś taki nie zasługuje na szacunek, a my broniąc uczciwej blogerskiej społeczności nie możemy przyglądać się takim zachowaniom w milczeniu!!!
McDulka opublikowała list otwarty. Proszę złóżcie pod nim swoje podpisy - powtórzę słowa McDulki
"Milczenie oznacza zgodę". Nie gódźmy się na nieuczciwość, kłamstwu i oszustwu mówimy stanowcze "NIE"
P.S. Na pasku bocznym nieuczciwej blogerki widnieje taki wpis, (co pozostawiam bez komentarza):
Zdjęcia przedmiotów zamieszczonych na blogu i ich opisy są moją własnością! Kopiowanie zarówno ich całości, jak i części oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej Dz.U.94 Nr 24 poz.83, sprost.: Dz.U.94 Nr 43 poz. 170"